Przejdź do treści

niedługo ujrzymy niebo nasze krzyże już dojrzewają w sosnowych lasach za złocistym polem lecz zanim zajdzie ostatnie słońce zanim słowa zmienią się w ciszę usiądź przy mnie przed domem wtuleni popatrzymy jak ogród kipi m…

nie mam na tym świecie nic na ścianach wspólne obrazy pokrywają się dymem w sercu echo daremnie szuka odzewu w głowie tylko grzyby porastają stęsknione myśli w dłoniach zaciskam ulotne chwile które tak pięknie pac…

Spadam

O śmierci

wiesz gdy odejdę nie płacz proszę nie warto podjąłem decyzję oglądając swoją twarz wyrytą w butelki szkle sącząc ostatnie krople zostawiam tobie żal na serca dnie nie patrz jak spadam płatkiem okruszkiem przekleńs…

zajrzyj w mój sen delikatnie przysiądź obok tylko proszę nie zbudź mnie zamknij oczy przyłącz się śnię śnię o białych ptakach rzucających biały cień na mój dom pośród mgieł a ty w moim śnie jesteś zbudzonym moty…

Ty i ja

Smutne

dwie gwiazdy nieskażone księżycem dzierżą uczucie odległe sobie lata świetlne piękne jak róże ostateczne jak lilie niesione w korowodzie drogi mlecznej która nie łączy naszych gwiazd...

morze w nim śpi słońce usypiane przez wiatr w szmaragdowej poświacie w tafli przeglądają się mewy strzegące brzegów niczym wierne straże z wydm ludzie patrzą gdzieś w jego dal próbując poznać tajemnice lecz nie potr…

siedzimy naprzeciwko topiąc ostatnie wspomnienia w przesolonych talerzach milczymy krzycząc na siebie spojrzeniami lecz ta bezwzględna cisza jest taka głucha... w twoich szukających ucieczki oczach widzę tylko such…

dlaczego odwiedzamy się spłakanymi listami czemu litery tak niewyraźne rozmazane westchnieniami brzmią jak hejnały jak najpiękniejsze serenady jak coś czego słowo nigdy w pełni nie wyrazi tylko wszechobecna cisza przyo…

Rozmowa

O śmierci

witaj śpiąca damo od wczoraj minęły lata przyszedłem do ciebie tęskniłem wiesz? z twej kamiennej twarzy zdejmuję martwe liście zamiast spragnionych łez wycieram grubą warstwę kurzu naniesioną szumem drzew teraz ju…

drogo moja wijesz się pomiędzy spróchniałymi chałupami po których już tylko echo hula ranione tysiącem drzazg z opuszczonych dziecięcych kołysek a wiatr zamiata podwórza pełne martwych dat

tak tu pusto i cicho bezszelestne nietoperze wyłapują w sercach naszych najcichsze ćmy nie śnimy nic a rano wyjdziemy na deszcz woda zliże z nas grubą warstwę gorzkiej obojętności we fleszu błyskawic zamkniemy usta…

30 online · Bieta

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie