Przejdź do treści
A
artpla

artpla

WroclawW serwisie od 2011

czy aby na pewno wszystko jest takie proste?

Utwory (artpla)

Nagrania: 3 · Interpretacje tekstów autora

Zobacz nagrania →

inność

O życiu

inność mówi do nas po ludzku tylko szczęki ma zbyt ściśnięte potrzeby ocenia na raz z braku czasu jak przyjedzie karetka będzie po niej z szuflady fiskalnej wystają czasem banknoty obce i nikomu nie dzieje się krzyw…

policzek

O sobie

zaczerwienił się jesienią policzek po cichu nie zdążyłem jeszcze zmienić butów na podjeździe auto odsłoniło liście żółte pewnie z zeszłego roku

wyrwałem kartki z kalendarza by Cię nie spotkać więcej bo Twoje słowa jak czołgi masakrowały mnie a oczy jak świeże siniaki nie dawały spokoju kiedy byłaś obok czułem otwierające się przejścia do zakamarków mojej…

odnowa

O sobie

zdębiałem trąc mocno pozbyłem się kory szorstkiej jak słowo nagim łykiem łypałem bez mrugnięcia okiem drzewo to drzewo po prostu stoi i rośnie gdzie zaprowadzą go konary powie jak dotrze może lepiej byłoby zbar…

pokłosie

O sobie

jęzory ognia wyłaziły z ust jak pochodnie miały rzekomo oświetlać drogę odchodzącym dziwne że nawet nie musnęły ciał odszczepieńców paląc tylko obsiane pole strażacy zgodnie porzucili pożar dla zasady jeszcze ktoś pomy…

scena

O sobie

bo ja mam swój teatr choć podobno scena byle jaka na cztery stopy ale kto potrafi dać dłuższy krok a nawet gdyby to przecież nie w każdej sztuce jest potrzebny marsz za to oklaski słychać całkiem głośno i tak erotyc…

na a

O życiu

nie wódź nas na pokuszenie tylko nieszczęścia odkładaj na później krzyk zdarzenia nie zastąpi ciepłej mamki smoczkoustym niejeden już powiedział precz z łapami talibie okrutny i zdjęć nie rób jak będę przechodzić na…

znacząco

O sobie

spotkałem miłość w różowych okularach machała ręką swobodnie przywołując właściwie to było dość daleko a może tylko mrugnęła okiem znacząco

zadrzewiona

O życiu

z pnia wyrosła powoli bezsęczna myśl czy było warto trzaskiem łuszczonej kory zdzierała gardło choć nikt nie słyszał echo zeszłej zimy odpowiedziało beknięciem kompletnie niewymuszonym warto

słowa

O życiu

życzenia ślę na luźnych kartkach można je dowolnie przekładać kolorami albo inaczej litery potrafią więcej niż myślimy nie boją się zmian wyrazy są szczere

osądzony

O sobie

boli mnie wszystko paznokcie rosną wbrew logice potrafią się nawet zakrzywić okręgowo zarzucono mi niekonsekwencję że niby nie umiem liczyć albo nie rozumiem magii liczb do kompletu brakuje tylko dwunastu gniewnych…

kadisz

O życiu

na żużlowych polach rośnie pamięć wierzbom zabrakło łez tylko pochyleni ludzie kiwają się rytmicznie w rozmowie z kamieniami ukrzyżowano dwa trójkąty równoboczne

7 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie