Przejdź do treści

kurorciki kici kici

nie ma to jak kebab w addis abebie i czarny charakter w kurortach schwartzwaldu. śnieg i poranek. szczotkuję zęby a czasy są chujowe niczym nitki dentystyczne pomiędzy szczelinami z wygolonej nogi zlizuje wosk lepki jak oczy wszystkich chłopców ukrytych za drzewami emancypację mam w dupie, prawie jak tampon nasiąknięty wilgocią i miastem. krew i wino na przystankach powinno pić się powoli dowcipy o zmierzchu przekazywane doustnie i noc jak kocur nad dachami i ryby są w fosie śnięte jak święta z ościami zamiast konfetti a pieśń się sączy dostojnie jak chianti
58 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
super wiersz
artpla 14 lat temu
i za giz powiem - jestem i czuje

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie