Przejdź do treści
C
copelza

copelza

CzęstochowaW serwisie od 2010

– Dobra, dobra – JESTEM MESJASZEM! (tłum) – Jee! Wiwat Mesjasz! – A teraz się odpierdolcie! – Jak mamy się odpierdolić, o Panie?

Utwory (copelza)

Nagrania: 2 · Interpretacje tekstów autora

Zobacz nagrania →

zmrużone

Inne

na szczęście lewe oko jest słabsze w okularach kupionych na bazarze jestem w stanie skupić się tylko na części problemu kiedy ostre kontury wywołują napady paniki zamykam prawą powiekę świat staje się bardziej do zniesienia d…

uzbrojony

Inne

ukryta w środku znalazłaś doskonałe warunki rozwoju kiedy zaczynasz się przemieszczać w kierunku żeber nie czuję strachu nie można od tak sobie zabić nosiciela

Skalski

Pamięć

z Polski niebo wygląda inaczej przestrzeń wypełniona aż gęstą wolnością nikt bezkarnie nie rzuci w twarz ty polaku w beczkach nie spłyną zmarnowane dziecięce marzenia w pętlach nie zwisną krwawiące głowy wiernych do końca s…

reklama

Inne

ta plama na nieskazitelnej bieli nie wymaga usuwania w wysokiej temperaturze. dzięki naszemu wspaniałemu środkowi wystarczy tylko kilka świeżo zbudowanych, walących się stopni i wszystko potoczy się szczęśliwie starym torem. w…

Włodek

Inne

Zwykle mawia, że jest zmęcznięty. Jedno, dwa piwka rozwiązują mu jednak język; po raz setny poznaję historię ciężkiej pracy hydraulików w komunie. Może nie wszystkie kolanka, tylko te złośliwe, albo te w domach dostojników…

pukle

Inne

ziemia drży Sigyn fakty nie opisują prawdy są ślepe na przeznaczenie znaczenie czczenie kropla wżera się w samą istotę chaosu pierwotną matkę wszystkich ojców zakuty w stalowe jelita mogę jedynie błagać o akt łaski zie…

klasę masz taką że chylę czoło w cuglach wygrywasz gdy gonię w piętkę bierzesz wiatr w żagle żeby wesoło popijać słodką kocimiętkę łapiesz za słowa ja tylko gumę robisz kokosy gdy zabijam czas nie jestem w stanie objąć roz…

świat się zmienia mówi mi to woda kiedy po wielokroć umywam ręce kiedy pękają dawno zaschnięte strupy a nowe bąble napinają cienki jeszcze naskórek gorące oracje studzę zimnym prysznicem kiedyś dłonie zmienią się kamień i głosy w…

kiedyś księżyc był dużo bliższy wystarczyło zarzucić sieć a byle chłystek mógł sięgnąć po srebrną tarczę pływy jątrzyły okrzepłą już skorupę masy nacierały na ostre klify rozbijały rozgniatały bezmyślnie zalewały ostatnie p…

51 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie