Przejdź do treści
Czytanie

drużyna pierścienia

świat się zmienia mówi mi to woda kiedy po wielokroć umywam ręce kiedy pękają dawno zaschnięte strupy a nowe bąble napinają cienki jeszcze naskórek gorące oracje studzę zimnym prysznicem kiedyś dłonie zmienią się kamień i głosy w głowie uciszę jednym zardzewiałym bretnalem wyrwanym z przydrożnego krzyża świat się zmienia słyszę kiedy spuszczam nieczystości w łazience myślisz że spłyną do oczyszczalni cudownie ożyją w kryształowych źródłach mądrości na żyznych osadach wyrosną najpiękniejsze rasowe tulipany smrodu nie da się pozbyć jak niechcianego szczeniaka nie przywiążesz do drzewa nie ciśniesz o asfalt w bezmyślnym pędzie będzie unosił się szarą mgłą tuż przy dywanie rolowanych muraw zdusi każdy powiew wiatru tego jeszcze wolnego jeszcze nieokiełznanego w tryby wiatraków świat się zmienia niekoniecznie na gorsze na inne posłuchaj czasem odkręcają zardzewiały kran jak spływa między palcami wszystko co zrodziło się w szalonej głowie
76 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
tytuł ma zostać w takiej postaci, dopóki nie ostygnę po kąpieli.
JKZ007 14 lat temu
aż zagotował mu w głowie organelle :)
JKZ007 14 lat temu
Już wiem dlaczego taki avatar zamiast się przegrzewać napij się koniecznie z lodem:)
duch44 14 lat temu
dobra narracja
copelza 14 lat temu
ostygłem. ci, co nie załapali, nie muszą.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie