największe tajemnice mają miejsce w samotności kiedy monstra zaczynają wypływać z ust w słowach i gestach następuje rozprzężenie aktów do stanu bezgranicznego szaleństwa bycia pochłoniętym w chwili obecności zanika u j a…
Utwory
Szliśmy przez ciszę gwałconą krokami. Ogrom ptasiego trzepotu uleczył naszą chorą bezpłciowość. Wtuliła się we mnie niczym płód, kryjąc twarz przed ludzkim szyderstwem. Tak, to społeczność czyni nas nikczemnikami.
płakać mi się chce z tego nadmiaru realności gdyż wszystko staje się zwyczajne, a każda rzecz znana aż do obrzydzenia nic już mnie nie zaskoczy przekreślam całe moje życie w zamian za skrytą przyjemność z młodą dziewi…
wzbudzanie dumy w okresie upokorzenia gdy twarze stają się nagle zimne i dziwnie obce a reszta odwraca się do niepoznania i zmiany płci mnożące się łagodnie egzekucje nabrzmiałe jak opuchnięte zwłoki teraz gdy zyskał…
Odejść w dobrym stylu i bez świadków, w dziwnej godzinie. Szaty rozdzielono i żółć się wylała.
sypiałem po kilkanaście godzin na dobę i chciałem zapomnieć o świecie ciągle jednak byłem znużony i niewyspany a wszystko wydawało mi się nieistotne do niewzruszonego stopnia porzucenia stałem się nienawidzącym samego siebi…
muszę oczyścić miejsca z pamiątek aż do amnezji żeby nic nie przypominało mi niechcianych upokorzeń jak dobrze że nie pamiętam imion ani twarzy które niegdyś chyba znałem teraz cieszę się już tylko z braku wspomnień
apatycznie pozabijam wszystkich niedoszłych samobójców i odbiorę niewzruszoną radość z ignorancji dlatego że zostałem wydany na licytację ciał
Nauczyła mnie słów i zburzyła moją wiarę w ideały na dnie upadku a wątpliwość starła mityczne bestie w załomach czasu Odkryliśmy tajemnicę życia plądrując starożytne ogrody przodków Już nigdy nie pogardzę twoją cieczą na…
mozaika twoich oczu niczym witraż nasłoneczniony od strony subtelnego omamienia wciąż mam przed sobą obraz twoich mniemań dobranych w bezwzględne południe żałuję tylko że nie zaintonowałem rozkoszy na niewiarygodnym podda…
przyniosła w sobie zapowiedź lata dobrze nieokreślonego w słownym potoku nieznajomości oniemiałem i opuściłem głowę na dno studni i utraciłem tożsamość kiedy odeszła nie pozostało mi nic innego prócz koprofagii życia
jestem jednym z wielu i wielu jest we mnie! otoczę się ludźmi chorymi, pozbawionymi części ciała, o niemożliwie zeszpeconych twarzach i ponurych sercach, stworzymy bohemę i upadniemy tak nisko, że bardziej już nie będzie si…
Odgrodzić się w cierpieniu, w charyzmatycznym gwałcie oczu. Zrzucić piętno niewolników albo też wyzbyć się przeciętności, co na jedno wychodzi. Swobodny lament mordercy. Nieprzemijające jest wielkie uniesienie przemocy, nie…
dzisiaj jeszcze kładziemy się zmęczeni milczeniem ale już jutro wstaniemy z nowymi duszami oślepieni wybuchem dnia z nagłym świergotem nieobliczalnych ptaków rozbijających się o wiosnę i zagłuszymy śmierć szeptem wyznamy sw…
Uwierzyć w przebudzenie spoczywających. Moje dłonie - szpiedzy, próbują przekroczyć granice, które wyznaczyła. Odepchnęła mnie. Powiedziała, że jest kimś bardziej godnym niż jej podłość.
to niezwykle podłe że poruszamy zazdrość dla naszej pychy paskudnego władztwa wpadając w cudowne szalone i trochę niedopuszczalne stany mające charakter przedagonalny w chęci zdeptania tego co jeszcze przed chwilą nieosiąga…
zostałem uderzony nagłym spojrzeniem po oczach trwającym do niepokoju chwyciłem wino dźwięk jej głosu ogłuszył mnie otępiałego na pijanej posadzce milcząc zaprzeczyłem teorii ruchu i oddałem się przypływom w pustce w tę…