Kochanie dorzuć jeszcze parę kamieni do mojego gardła do ognia że nie odbierzesz to wiem że nie wykrztusiłabym ani słowa uduszę się jak w ruskiej bani absurdu mej żałości oparami.
L
lampartka
Warszawa, mazowieckie
Utwory
i uwaga której nie poświęcam więcej niż chęć nikłą i egoizm utajony zaczajony by oskubać innych dokarmiany wampirek ma się dobrze właścicielka dba o częste podrzucanie ochłapów trochę markotny i kłamliwy mówi że depresja pr...