przeźroczyście drwię
nadzieją w zapomogę złudzeń
kiedy podobno
nie można nie potrafić nie czując swobody nie słyszeć
rytmu odmierzając ego długością łańcucha
na ganku rozsiadł się strach
wi...
między udami jeździ nocna twarz pociągu
żeby się udało
nie zostawić śladów na podłodze kiedy
żeby się udało
kiedy nikt nie patrzy
żeby tylko
tylko nie w udach lecz w twarzy był wyraz
żeby niemo...
fruną serduszka nad szeroką wodą
i rybki i słonko i dzień dobry
pojedyncza kawa jest najlepiej (s)parzona
bo osad
i kiedy przeglądam kolekcję znaczków wiem że
nikt tak dobrze nie złamie człowieka...
odłoga namoszczonego szpaleru wbija się w nas
buntem kuchennego noża drżeniem ust
bezwzględności zimy
demony znad jeziora liżą rany jadowitością szaleju
okrutna jest jesień tego roku
kiedy nie...
obserwuję ścianę pękającą pod skórą
opuszki biegną zatrzymując bieg
wyda rzeń szeń bez reszty
w bezpowodzie zamknęła się tajemnica
ta(k) jem nic gdy puchnę na
prześwit z którego wyłania się pow...
położyłem przy nas dwie frazy
pierwsza nago przewróciła się na prześcieradle biegnąc po kefir
druga samotnie przysiadła obok skroni bezsilnie
zamaślając się
chłód lodówki potrafi wiele pomieścić...
i tak to się zaczęło czyli nic potem
spłynęła strużka my-śli-wy po patrzył
i zgnił w za dumie
której nigdy nie miał mieć już nie będzie
mieć nie mieć
miąć
mię nie ciąć
o
okoliczności
o
p...
kiedy wychodzisz na spotka nie nie ma już nic
żadnego znaczenia nie przywiązywałbym w nas do łóżka
którego sprężyny odbijają myśli
że-nie wygodnie
że za twardo
bez tchu-że w bezzapachu
bez
dl...
ja ty on my wy ty ja nic
wpluwamy w siebie słowa o wielkiej wadze
ciężkie żołądki wymiotują pokarmem
i tylko niedosyt rozumie czym staje się nieobecność
rozdzierająca fragmenty zespolonego ciała...
dwa dęby (z)biegły rozstajem
trzask korzeni wskazywał im drogę
zapomniały o wodzie
ginęły w deszczu kamienistych wyżyn
na jednej z gałęzi rozpłakała się biedronka
i liście zaczęły tańczyć
na...
rwą liście brąz nabrzmiały w zatracenia słońcu
nie wzdychając po zachwyt pustki milknąc w koniec końcu
tu bezczas na-ten-czas odsłania pokryte
skrupulatnością garderoby doznań przedwcześnie zużyte...
od początku
na twoich paznokciach rozmywam się w końcu
dlatego nie pytaj ile jeszcze pracy i
czy kolor jest odpowiednio zimny
czy łącząc go z krwią wyjdzie zawsze czarny czy będzie
szkarłatny...
biegnąc trzymamy się za łapki
i kagańce
hamując żądze natchnione tak-
że pokrywają się
obserwacjami
a kiełbasa sunie przez nozdrza
gdzie cierpkość smakuje
lepką zawiesinę
a ławka
ona n...
słowa które nie niosą żadnej treści litery
nieznanych alfabetów płyną pod skórą tuż
przy granicy gdzie
jej odległość i jego szaleństwo
dzisiaj pijemy z siebie wino
a każdy łyk rozpuszcza tożsa...
nie ma Nic nie ma
Nas oprócz niczego Nie ma
ponieważ czas wessał do środka
od środka scalając
Nie ma nic Nie
ma nas oprócz niczego
(lecz bywa że) nie ma ponieważ czasem
zasysamy się do środka...
kwili w przedziale natchniony poeta
szczęki zaciska mdły język
zbyt hermetycznie zawinął kanapkę
kruszą się w pył ostre zęby
pragnie-nie może grom świetlny Boże
wsuń mu pod skórę
do taktu z ta...
jeśli chciałbyś opowiedzieć o miłości zacznij
tak brakuje mi aksamitu skóry mocnej
kawy której nie używam a już najpewniej nie
do rozbudzania zmysłów bo z afrodyzjaków
preferuję turniej w odzieżow...
na parapecie leży mokry pędzel i gazeta
z której robiliśmy czapeczki
patrząc w oczy czytam
artykuł o dramatycznej kraksie na drodze
zginął człowiek!
przyczyną śmierci było niedostosowanie
prę...