Przejdź do treści

Pamięci Wiktora Goriaczko, który kiedyś tu publikował - odszedł ... Inrofmuję tych, którzy go pamiętają. budowałeś własną frazeologię - ogólnie dostępna dla ciebie zbyt krótka nie pozwalała nawijać na potrzeby v-ilorazu…

Listek

Inne

Coś mi się śniło. Niech pomyślę... Ach! Byłam chyba żółtym liściem. Niosło mnie lekko nad aleją w parku. A było to jesienią. I nagle wpadłam wprost do czapki (wpadając przy okazji w zachwyt). Dzianina miękko przytulała ne…

w raju nawet o zmierzchu mgła kładzie na rzęsach wilgoć. i tą wilgocią od rzęs aż po stopy ewa spowita jest cała. skrapla się na piersiach by rosić i rozpływać pod ciepłem adama. nieświadoma wygnania. nieświadom owocu, prze…

usiedli naprzeciwko - autor z pustką w dłoni czytelnik zajął miejsce (przysunął puste krzesło by zająć nim ręce) autor: chciałem tylko zapytać czy pobędziesz mną ze mną czytelnik: chciałem tylko wiedzieć czy umiesz m…

nie wszystko podane na talerzach czekam gotowa (pałeczki w górę) stopa wymyśla stały rytm oczekiwań werble milczą a ja wyobrażam - drumm drumm oczami obejmuję tomy a basowy bęben wybrzmiewa tak nisko w /requiem for a dream/…

wypalił z niej połowę. musiała się zwierszyć, przed sobą, przeciw niemu, za wysoką cenę i światu za nic, za być - choćby parę sekund. rozpaliła się - na nic (to nic) - kiedy od niechcenia ćmił. i upuszczał z dymem (uniesie…

Pamiętasz jeszcze? Ja pamiętam, chociaż wspomnienia, śliska sprawa. Coś przeminęło, a drży jeszcze jak kropla rankiem na źdźble trawy. Niczym przez pryzmat czas rozwarstwia, odmienia barwy - oszukuje. Jeszcze pamiętasz? Ja…

On: Dokąd się spieszysz, drogie dziewczę? Skowronek, słowik, miesiąc, buty… Cały arsenał argumentów, a ty słuchając ziewasz z nudów i w drzwiach się śmiejesz. Ona: Nie śmiem, nie śmiem, ale beze mnie będzie lepiej. Wyc…

Moje siostry z wyboru cierpliwie znoszą choroby. Podnoszą ciężary i niosą nadzieję, że nie geny, nie urodzenie lecz wybór, określa świadomość. Że rodzina to nie zdjęcie przy świątecznym stole. A krew to tylko materia złożona z prz…

parodia*

Inne

kaktusy z dłoni zdrapuję pumeksem - wciąż rosną nowe (czyżby pączkowanie?) taki urodzaj, a skup nie przyjmuje, więc ani grosza za nie nie dostanę. szkoda kaktusów, no i dłoni szkoda - choć była głupia (za to jaka żyzna!) t…

Wyjście

Inne

Nie znoszę kiedy ktoś odchodzi mając na względzie jakieś hucpy. I psuje bilans mi w przyrodzie, bo coś w niej ginie. Więc załóżmy, że nagle wszyscy odejdziemy, znajdując w odchodzeniu wyjście. W drzwiach krewko zasalutujemy…

Znowu ponosi mnie w liryczność – oznaka, że za dużo czasu? Przestrzeń się kurczy, tracę ścisłość, choć chcę uniknąć ambarasu, w który mnie wkręca mimozami nadmiar – mierzony godzinami. Bzy i konwalie już przekwitły – opar…

Krzyknęło po raz pierwszy dziecko. (Prowincjonalna porodówka.) Położna nie zdążyła wrzasnąć, że „parcie!” i że „zaraz główka...!” Przyszło więc sprytnie – bez pomocy. Nie wiem, o której, ale w nocy. Noc obiegała właśnie wi…

poezja podobno umiera – tomiki – kto je kupuje garść poetów drze koty między sobą obrażają (się) i alienują w hermetycznych słowo(w)tokach poezja podobno umiera a poeci starają się zasłużyć na życie wieczne w teorii bezwzg…

Wpłynęłam na bezbrzeżny przestwór... nieboskłonu, by gwiazdy do dzbanuszka pozbierać srebrzyste. Zanurzam się, nurkuję... A obok mój konik (skrzydlaty, bujna grzywa – w wierszu – oczywistość). Wylatam nad poziomy, by trzymać…

Wiesz, zadzwoniłam wczoraj do Heniutka na stacjonarny, aby mu powiedzieć „Dzień Dobry”, a tu jakaś niewiasta odbiera! No to ja ją pytam, czy mogę rozmawiać z właścicielem tego numeru, a ona mi mówi, że to nie jest aktualnie możliw…

29 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie