Przejdź do treści

puzzle

O sobie

z nicości mdłości krok w tył i dwa w przód zgubiłam siebię rozpadłam cofam sie by znaleźć zbieram kawałki samej siebie jak puzzle na nowo układam podnoszę co zostało fragmenty mnie w innych a jednak ktoś pamiętał nie w…

umieram. z gracją i uśmiechem powoli odchodzę. liście w łazience jesienny dywan? umieram patrząc w góry nieskończoność w gwiazdy spadają a ja z nimi po cichu szepczę życzenie spełni się nim utonę? wydech ciepłości nico…

a jeśli co wtedy czy na zawsze? jak bardzo boleć będzie koniec po takim początku jakim? nie było go jeszcze dym ucieka miesza się z parą a myśli w głowie co dalej co wcześniej co najpierw? niebo dziś sine

pranie

Inne

zbiegi zdarzeń wydarzeń z czynami myśli ja pytam choć siebie samą odpowiadasz choć nie słyszałeś skąd wiedziałeś? zbiegły się w praniu okoliczności zacieśniły ściegi myśli czy tam u Ciebie daleko też niebo nagle bliżej…

do końca

O życiu

wspomnienia lepkielekkie łatwo zrzucisz przegonisz zaraz przykleją się gdzie indziej jak feliny z niekończącymi się życiami bez końca do końca

wdech

O życiu

za czasu kropli kilka za okiem mrugnięć pięć wdech zielona sukienka. i szampan a potem śmiechy uśmiechy czułości jak w piwnicy drzewo prawdziwe i wydech.

bezkształtne kształty szklane wszędzie przezroczystość rozlazła się wokół wielkie oczy niebowe patrzą na mnie cisza przezzębnie syczę wyjdź niebowość szklane chmury spowijają mamo.. dobrze szybko na kolanach ścigam się z…

nibynic nibydobrze czerwoność wina w kieliszka kształcie nibyuśmiech i spokój a jednak pod maską burza szczęśliwość powinna mnie ogarniać uśmieszność śmieszność tygodni trzy. a potem?

poznać się nie było kiedy czasu brakło i narządów kilku byłeś czy byłaś może chwilowo i bezgłośnie do anioła ci było imidżowo daleko ot takie małe i krwi trochę a jednak.

czas

O życiu

po krótkim długim na mało wielkich stopach spacerze pomlecznie przez park czy wiesz jak długo można iść jeden w przód krok? mrugniesz okiem a godzina jedna jest i nie ma i żółte śliwki z kałuży.

nic

O życiu

przeszłość swoją spotkałam z przyszłością niedoszłą szła drugą stroną jak kiedyś blada i ruda, szła niby ona nie ona a ja nic.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie