Przejdź do treści
Czytanie

O IMIENIU ZAPOMNIANYM , NIGDY NIE NADANYM

Dla dzieci
Panna w stanie wolnym , dziecko urodziła , nie dbała o niego bo się go wyparła . Zaszła w ciążę , kiedyś się puściła . Jakby tylko mogła to bękarta by zaraz rozdarła ! Jeszcze jak był mały , pozbyć się go chciała by był przeziębiony i umarł a była zima . Ze studni wodę nosił oblewając partie ciała Takie warunki ! On to wytrzymał i zachował swoje młode zdrowie . Nie mieści mi się to wszystko w głowie . Jak szła na imprezę do stołu go przywiązywała , jak uznała że trzeba , sznurem katowała . Dziecko miało być w dzieciństwie zgładzone, tak postanowiła to było przesądzone i nieuniknione . Ten dzieciak kiedyś rósł dojrzały się stawał wówczas kto inny miłość mu wtenczas dawał . Matka praw rodzicielskich się zrzekła i do adopcji swojego syna oddała . Dawniej na niego jak osa wściekła , spokoju wreszcie z ulgą zaznała . Był moim ojcem przez lat kilkanaście i tylko o tym wszystkim pogłoski krążyły . Odszedł gdy miałem jakieś lat siedemnaście , myśli i wspomnienia własne go zgubiły . Chociaż marzenie matki chyba się spełniło gdyż dziecko żal do niej wielki miało , po długich latach sobie wyrok wymierzyło i na sznurze twardym zadyndało .
48 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

105 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie