Przejdź do treści
Czytanie

Poemat Zimnej Góry cz. 10

Świat
Żyję na „Zimnej Górze” Od trzydziestu długich lat. Wczoraj wzywałem przyjaciół i rodzinę: Ponad połowa z nich odeszła już tam, gdzie trwa wieczna wiosna. Powoli pochłaniany, tak jak świeca skracana przez ogień; Nieustannie płynę, niczym przemijająca rzeka. Rankiem staję twarzą w twarz z samotnym cieniem: Nagle moje oczy czerwienią się od łez.
100 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

52 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie