Przejdź do treści
Czytanie

Poemat Zimnej Góry cz.1

Ścieżka prowadząca do domu Han Shana jest zaiste śmieszna. Istnieje droga, lecz nie widać śladu wozu ani konia. Zbiegające się ze sobą wąwozy — ciężko śledzić ich zakręty, Bezładnie pomieszane skały — niewiarygodnie surowe. Tysiące traw pochylają się pod ciężarem rosy, Porośnięte sosnami wzgórze szemrze na wietrze. I jeszcze zgubiłem skrót wiodący do domu, Ciało zapytuje cień: jak za mną nadążasz? HAN SHAN tłum. Andrzej Osiński
93 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

44 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie