Przejdź do treści
Czytanie

Zapomniałem

Od siebie
Zapomniałem gdy miłość pędziła szlakiem świetlistym w bezczas w dogłos w moc nam - najczystszym ... I w marzeniach płonące były rydwany w drżenia łożne - tak strzegłem : opiewany , zamieniany , zdumany ... głód , chęć , niebyt i czas jakiś targany - zdziwiany ... W przyoddali suchych łez upomnianych śniegi wpędów i jest kres i krzyk obłędów !
88 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Naprawdę bardzo dobry wiersz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie