Danse Macabre
Spotkałem śmierć dziś
Na swojej drodze.
Tłusto spoglądała na mnie
Spod jej czarnych powiek.
Ciężkim tym spojrzeniem
Mroziła na wskroś
Ciało przesiąknięte Pełnią.
Otworzyła spuchnięte wargi
Nadęte od słów
Brzemiennych i ciężkich,
Jak ołów.
I wyciągnęła skostniałe
Bielą ręce,
Oziębione klątwą
Nieprzerwanej zimy
I zbliżając się lubieżnie
Szepnęła mi do ucha:
"Może zatańczymy?"
Na swojej drodze.
Tłusto spoglądała na mnie
Spod jej czarnych powiek.
Ciężkim tym spojrzeniem
Mroziła na wskroś
Ciało przesiąknięte Pełnią.
Otworzyła spuchnięte wargi
Nadęte od słów
Brzemiennych i ciężkich,
Jak ołów.
I wyciągnęła skostniałe
Bielą ręce,
Oziębione klątwą
Nieprzerwanej zimy
I zbliżając się lubieżnie
Szepnęła mi do ucha:
"Może zatańczymy?"
2
2
1 odsłon