Przejdź do treści
Czytanie

Lęk wysokości....

Na progu nocy u schyłku dnia ,stoję w nicości .
Zagubiony w odmętach czarnej otchłani lęku ,przed tym co było czy może będzie.
Za krokiem krok narasta obawa,muszę zawrócić!....Nie ,nie cofnę się!
Więc idę przed siebie i mija strach,za każdym krokiem więcej mam pewności.
Wiem muszę walczyć do końca,po zatracenie.....Siebie czy lęku, o to jest pytanie.
Nie boję się niczego.....niczego,prócz samotności .
26 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

49 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie