Pod ciężarem pędzących słoni

A ja jak w karnawale

ulica za ulicą

mydlą się moje oczy

łaskawą oblubienicą



Na skwer zaglądam zazdrośnie

wpadam w złą melancholię

może utopie w wiośnie

swą łzawą agonie



I będę bezpieczny

w złożonej Twej dłoni

gdy rozdzwoni się wiatr

pod ciężarem pędzących słoni
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

29 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie