Pragnienie Lancelota

Słowo klucz wystarczy

bym mógł na Ciebie popatrzyć

w ten sposób

przez pryzmat Twych włosów

odległych czasów

owoców na drzewie, zatrzęsienie



Powrót króla, który zbliżał się akurat

z szablą w ręku

miecz miał w skroni

poległ, błądząc w dyktafonii



W toni fali się rozhuśta

jedna łza bądź czarna chusta

załopoczą mu gołębie

letnie refleksyjne głębie

zataczają się w umyśle

bylem wytrwał jak najczyściej



Ze świecą w ręku

w mroku piwnic

krążę w okół Twoich iglic

choć zaczepiam je na chwilę

nic nie wskóram

nic na siłę
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

66 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie