Pragnienie Lancelota
Słowo klucz wystarczy
bym mógł na Ciebie popatrzyć
w ten sposób
przez pryzmat Twych włosów
odległych czasów
owoców na drzewie, zatrzęsienie
Powrót króla, który zbliżał się akurat
z szablą w ręku
miecz miał w skroni
poległ, błądząc w dyktafonii
W toni fali się rozhuśta
jedna łza bądź czarna chusta
załopoczą mu gołębie
letnie refleksyjne głębie
zataczają się w umyśle
bylem wytrwał jak najczyściej
Ze świecą w ręku
w mroku piwnic
krążę w okół Twoich iglic
choć zaczepiam je na chwilę
nic nie wskóram
nic na siłę
bym mógł na Ciebie popatrzyć
w ten sposób
przez pryzmat Twych włosów
odległych czasów
owoców na drzewie, zatrzęsienie
Powrót króla, który zbliżał się akurat
z szablą w ręku
miecz miał w skroni
poległ, błądząc w dyktafonii
W toni fali się rozhuśta
jedna łza bądź czarna chusta
załopoczą mu gołębie
letnie refleksyjne głębie
zataczają się w umyśle
bylem wytrwał jak najczyściej
Ze świecą w ręku
w mroku piwnic
krążę w okół Twoich iglic
choć zaczepiam je na chwilę
nic nie wskóram
nic na siłę
0
0
7 odsłon