Pare słów o szcześciu cz. 1

O życiu
Róże już płoną, liście spadły z drzewa
my młodzi zdolni, idziemy by spełnić marzenia
do lepszego świata, tam gdzie wszystko jest piękne
pola pokryte pszenicą, maki i my trzymający się za rękę

pomimo krwawiących cierni, na naszej drodze
nie kleknę, nie zapłacze, nie dam się tej trwodze
w moich oczach niebieskie ptaki i niebieskie fale
na końcu tej ścieżki po której stąpam tak wytrwale

ołowiany żołnierz wśród zagubionych istnień
z uśmiechem na twarzy, przejdzie i nawet nie piśnie
nie powie słowa, gdy czapka mu spadnie
podniesie ja i pójdzie dalej znaleźć swą arkadie

młode pasibrzuchy, zejdźcie z drzewa, znajdźcie sad
a gdy Chopin zagra nam ostatni raz, pieśń samotności
chce by zegarmistrz światła purpurowy w imię niezależności
czytając list o fioletowym karle, przypomniał o wolności
1 4
1 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Bartosz Gorsiak 14 lat temu
troche tekst sie rozwalil ale to nie moja wina
Avrilianna 14 lat temu
czemu rozwalił? wszystko jest OK;}
Bartosz Gorsiak 14 lat temu
a to dobrze :)
Bartosz Gorsiak 14 lat temu
i??
24 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie