Wariacja przestrzenna

Wyczuwam niepokój



na dnie żołądka,



różowieją mi ściany w pokoju

i różowieje mi głowa.



Tak się boję, kochany,



że zwariuję w końcu,



bo widzę konie biegnące



na dnie twoich oczu.



Kochany! nietoperze



wylatują mi z włosów,



po dywanie chodzi



plusz, wróg z dzieciństwa,



uwielbionym pająkom



powyrywałam kończyny.





Czuję, że się zemszczą



na mnie- dzisiaj,



kochany to wyrzut sumienia

i strach.
0 0
9 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

11 online · Zaimek, Nessa +1
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie