Przejdź do treści

Ból mojego pokolenia

Niebieskim dzbankiem nalewam wody do studni, a spadające krople trzaskają o tafle wody tak, że je słyszę jeśli jest cicho A cisza to skarb kiedy jest tyle pojazdów na ziemi i niebie Szczęcie, że się słyszy własne myśli Mój dzbanek w starym domu babci jest taki sam i tak samo skrzypi podłoga, a stary zegar wybija godziny przemijającego czasu, to się nie zmieniło Nawet może głośniej tyka, tak, że muszę się pośpieszyć, bo przegram konkurs na najlepszą, najzdolniejszą i najsprytniejszą Bo przecież trzeba być dobrym, a nawet lepszym Już dawno wszyscy zapomnieli jak to jest przegrywać O rodzinie pomyślimy potem o przyjaciołach na starość kiedy będzie czas, kiedy się prawdziwe życie zacznie Popatrz jak szybko leci czas jeszcze wczoraj byliśmy młodsi każdy dzień nas oddala od daty urodzenia łapmy więc każdy dzień byle nie za szybko
25 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie