Ból mojego pokolenia

Niebieskim dzbankiem
nalewam wody do studni,
a spadające krople
trzaskają o tafle wody
tak, że je słyszę jeśli jest cicho

A cisza to skarb
kiedy jest tyle pojazdów
na ziemi i niebie
Szczęcie, że się słyszy własne myśli

Mój dzbanek w starym domu babci
jest taki sam i tak samo skrzypi podłoga,
a stary zegar wybija godziny
przemijającego czasu, to się nie zmieniło

Nawet może głośniej tyka,
tak, że muszę się pośpieszyć,
bo przegram konkurs na najlepszą,
najzdolniejszą i najsprytniejszą

Bo przecież trzeba być dobrym,
a nawet lepszym
Już dawno wszyscy zapomnieli
jak to jest przegrywać

O rodzinie pomyślimy potem
o przyjaciołach na starość
kiedy będzie czas,
kiedy się prawdziwe życie zacznie

Popatrz jak szybko leci czas
jeszcze wczoraj byliśmy młodsi
każdy dzień nas oddala od daty urodzenia
łapmy więc każdy dzień

byle nie za szybko
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie