Przejdź do treści

Pawie

Pawie słychać było z daleka
kiedy budziły się rano
i kiedy się kładły do snu
ich krzyk mnie zawsze dogonił

Nie miały imion tylko kolory
najpiękniejszy był biały
wydawał odgłos jakby mnie wołał
zawsze odpowiadałam na jego wołanie

Pawie brały mnie do krainy
w której nie było dnia
tylko półmrok nad lasem
a reszta świata nie istniała

Świat był tylko dla mnie
A one siedziały wysoko na drzewie
które sobie upodobały ;
zawsze na tym samym

Z góry zwisały ich długie ogony
z wysoka słychać było ich wołanie
jeden odpowiadał drugiemu
jakby na zawołanie

A kiedy szafirowo-siwe niebo
przesuwało się powoli nad domem mojego serca
one siedziały spokojnie piętrowo
nigdy obok siebie

Czerwone słońce przebijało przez gałęzie
wiatr nie poruszał liśćmi drzewa
o którym myślały, że należało do nich
a ono było moje

Moje pawie ;
moje piękne;
jak tęsknie za Wami
czy mnie wciąż wołacie?


Fragment książki Barbary TREBISONDA

26 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie