Wasza Tęsknota
To Wy powinniście tęsknić i
czekać każdej wizyty
To Wam powinno się zdawać,
że jestem za rogiem ukryta
To Wasza wina, że nie ma
mnie pośród ogrodu Naszego
gdzie kwitnąć może nadzieja
ale nie widzi się tego
To Wasze ręce cudowne
powinny mnie wyczekiwać
Kiedy przybędę bezwiednie,
żeby czereśnie obrywać
To Wasze czoła wspaniałe
rozjaśniać będą mi noce
gdy ujrzę Was po raz kolejny
nie będą mi nigdy obce
Nie, nie gaście tego światełka
co Wam przed domem w noc świeci
ono daje mi szansę
na to, że nie znikniecie
Upiór czasu nie znajdzie
tego kto mu się sprzeciwi
uśpię go tak, że na zawsze
w mym sercu będziecie żywi
Sekundy w miesiące się zmienią
i zima zamieszka dokoła
Ja wtedy wybiorę Wam porę
i dam Wam Wasze imiona
I tak, jak wtedy będziecie
tymi samymi głowami
Wasze serca żyć będą dla mnie
Dopóki się nie spotkamy
Bo każdej radosnej historii
koniec jak tęcza się stanie,
co zetknie się jak most z widnokręgiem
na zawsze na niebie zostanie
czekać każdej wizyty
To Wam powinno się zdawać,
że jestem za rogiem ukryta
To Wasza wina, że nie ma
mnie pośród ogrodu Naszego
gdzie kwitnąć może nadzieja
ale nie widzi się tego
To Wasze ręce cudowne
powinny mnie wyczekiwać
Kiedy przybędę bezwiednie,
żeby czereśnie obrywać
To Wasze czoła wspaniałe
rozjaśniać będą mi noce
gdy ujrzę Was po raz kolejny
nie będą mi nigdy obce
Nie, nie gaście tego światełka
co Wam przed domem w noc świeci
ono daje mi szansę
na to, że nie znikniecie
Upiór czasu nie znajdzie
tego kto mu się sprzeciwi
uśpię go tak, że na zawsze
w mym sercu będziecie żywi
Sekundy w miesiące się zmienią
i zima zamieszka dokoła
Ja wtedy wybiorę Wam porę
i dam Wam Wasze imiona
I tak, jak wtedy będziecie
tymi samymi głowami
Wasze serca żyć będą dla mnie
Dopóki się nie spotkamy
Bo każdej radosnej historii
koniec jak tęcza się stanie,
co zetknie się jak most z widnokręgiem
na zawsze na niebie zostanie
0
0
11 odsłon