Kwiecień ponownie otwiera wiosnę.
Na progu drzwi dostrzega się błękit
Przez nagą przestrzeń tworzą się powietrzne sieci,
Pod wyschniętą trawą z ubiegłej zimy
Łodygi machają do niego zielenią liści,
Ponownie radosną ręką przywołuje: Przyjdź!
Kos poruszał się w towarzystwie drozda w cieniu wiosny.
Znowu szuka się dawno zapomnianych starych gniazd,
Posłuchaj ich wesołego śpiewu!
Coś więcej niż tylko obecność ptaków i trawy.
gdy wiosna z uśmiechem wraca do nas,
fiołkami.
Na progu drzwi dostrzega się błękit
Przez nagą przestrzeń tworzą się powietrzne sieci,
Pod wyschniętą trawą z ubiegłej zimy
Łodygi machają do niego zielenią liści,
Ponownie radosną ręką przywołuje: Przyjdź!
Kos poruszał się w towarzystwie drozda w cieniu wiosny.
Znowu szuka się dawno zapomnianych starych gniazd,
Posłuchaj ich wesołego śpiewu!
Coś więcej niż tylko obecność ptaków i trawy.
gdy wiosna z uśmiechem wraca do nas,
fiołkami.
0
0
11 odsłon