Żegnajcie, światła latarń
przyuliczne strażniczki,
złote słońce, srebrny
księżycu, jego towarzyszu.
Dzień dobiega końca,
noc nadchodzi,
gdzie jestem zmuszona do snu
kiedy tylko usłyszę dźwięk trąbiącego anioła
i zostanę wezwana do działania.
Żegnajcie,
sady z rumieniącymi się jabłkami na jabłoniach
i pachnące rabatki
z kwiatami wszelkich gatunków.
O,
samotne gołębie,
nie gruchajcie już bardziej w subtelności:
słowiki,
szczygły,
zaprzestańcie śpiewania.
25 odsłon