Świt

Natura
Wychodzisz z cienia ignorując mrok
i niebędąc świadomym znikających marzeń.
Cicho zanurzasz się w milczenie
jak najodleglejszy grzmot.
Już słyszysz,
jak brzmisz w nieruchomych dzwonach.

Zawsze o poranku ukazujesz się
w równie piękny sposób.
Mgły, zagubione w sobie,
wahają się, nie mogąc uwierzyć
w ziemię ani w niebo.

Stworzenie traci zdolność mówienia,
bezgłośnie rusza ustami, przestraszone,
że słowa kierują się w drugą stronę,
do wnętrza, by rozjaśnić krew,
by ranić, by być całkowicie niepojęte,
nie ma już krzyków ani dźwięków.

W ten sposób natura wciąż cię powtarza,
pośrednio i w niewystarczający sposób,
zachwycona tobą, rozczarowana sobą, 
naśladując przepływ i cykl.

Łagodnie oświetlasz swoje Wychodzisz z cienia.
ignorując mrok
i niebędąc świadomym znikających marzeń.
1 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

19 online · brzoza12
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie