Gdzie zaginęła martwa poezja?
Może w pustce
Namiętny spokój nie zdoła się ukryć
w przepływie czasu bez końca
Słowa – słowa – wieczny mrok
pełen winy
wypowiedziane do tajemniczych
strumieni czasu pustki
Ja sama wyruszę – w ciszy
aby ujawnić moje niepowodzenia w
cieniu nocnego milczenia
Może w pustce
Namiętny spokój nie zdoła się ukryć
w przepływie czasu bez końca
Słowa – słowa – wieczny mrok
pełen winy
wypowiedziane do tajemniczych
strumieni czasu pustki
Ja sama wyruszę – w ciszy
aby ujawnić moje niepowodzenia w
cieniu nocnego milczenia
0
0
6 odsłon