Aniele Stróżu ..

O życiu
Aniele Stróżu..
Pamiętam dzień, w którym wydobyłeś mnie spod gruzów..
Gdy wyłowiłeś mnie z rzeki..
Schwyciłeś, gdy w przepaść spadałam..
Schowałeś nasenne leki,
kiedy żyletek cięcia zaznałam..
Sklejałeś moje poćwiartowane serce,
lecz nienasycona wciąż pragnęłam więcej..

Wciąż jeszcze było mi mało,
a mając się za doskonałą..
użyłam broni !
Usłyszałam tylko dźwięk Twych słów 'zapomnij'
..i padłam bez tchnienia w pół jeszcze żywa,
a wszystko znów było w Twoich rękach,
lecz niepodjęta została defensywa..
Zimne dłonie i zakrwawiona sukienka.

Potrzebowałam nowego serca,
nowego życia, świeżego powietrza..
To była dla Ciebie nieprzyjemna transakcja:
Noc i podejrzana lokalizacja..
Nieoczekiwanie znalazł się dawca,
nieujęty pozostał jego oprawca.

Otworzyłam oczy dosyć szeroko.
Ja nieruchoma, a Ty stałeś obok
..i znów mogłam żyć unieszczęśliwiona,
niewdzięczna i próżna czy zagubiona?

I wtedy dostrzegłam, że brak tych białych
skrzydeł, co latać Ci pozwalały..
Były ceną za życie, a więc przepadły
..i zostałeś na ziemi samotny, upadły .
Lecz co najdziwniejsze nadal stałeś obok.
Ja wciąż nieruchoma strąciłam łzę..
W świadomości, że chronić mnie będziesz całym sobą..
zasnęłam wreszcie spokojnym snem ..
2 1
1 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wiesiekza 11 lat temu
ładnie brzmi ale tchnie, dłużyzną na pewno jest prawdziwy, po skróceniu będzie oky
15 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie