Przejdź do treści
Czytanie

Spacer za rękę

Pamięć
Z Twego istnienia nie pamiętam ni grama, nie pamiętam ni dnia, ni godziny drobinę .. lecz rana w sercu tworzy się sama, gdy spadasz płatkiem śniegu, co zimę. Gdy okrążasz cały ten świat z wiatru tchnieniem i w tym całym pędzie przeistaczasz w wspomnienie. Tak bardzo Cię nie znam, a jednak odczuwam brak. W historiach o Tobie niebem jest ten nasz świat .. Dziś chcę Ci pokazać ten mymi oczami .. Jest ciemno i zimno i nie umiem trwać . Realia tracą ostrość powlekane łzami, chciałabym jak Ty, po prostu iść spać . Wiesz zabójcy są różni .. czasem nie wystarczy .. Ruszając z tarczą, wracamy na tarczy . A Ty miałeś tu być ! - zrozum to cierpienie .. Miałeś tutaj być !! - niczego tym nie zmienię .. Żyję cicho w tej prozaicznej rzeczywistości, są słowa, których choćby nie chce się słuchać .. Jakiż jest cel, kiedy prawdziwej miłości .. nie ma .. więc powoli staję się głucha. I od lat dziewiętnastu tańczę 'lambada' .. lecz niech będzie, jak chciałeś .. nie będę się poddawać .
67 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
mocno przegadany, zbyt dosłowny, ale dobry materiał na wiersz, pozdrawiam

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie