Przejdź do treści
Czytanie

M jak przed snem

Panie, wybacz, że się zasiedziałem na tym padole minęła wiosna mgnieniem oka z pąka kwiat i tysiące nowalijek prawie nieśmiertelność prawie bezprawie w bezsenność przyszłości... złote warkocze rozczesał wiatr owoc dojrzał słońcem rozpuszczonym błękitem ręce dumne zuchwałe nogi usta melodyjne oczy ogniki i cztery świata strony czterolistne koniczyny syreny na księżycu rozrzucone gwiazdy aby dla teraz, wulkan... aż po jesienne witraże wygasłe nurty deszczu, wygasłe wzdłuż brzegów bez mostów snujące się za cieniem drzew nagością świata i światła spójnością okularów i wróżb .., wybacz Panie że nadużywam czasu, ale przecież względem Ciebie on nie istnieje choć ciało drewnieje a duszę porastają gwiazdy, a w oknach mróz tka falbany z pajęczyny i myśli unoszących się wbrew grawitacji
76 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 7 lat temu
z którym Panem rozmawiasz ?
D
donata 7 lat temu
Bogumile już nadużywasz czasu to co mają powiedzieć starsi od ciebie , lata twoje widzę na profilu ,pozdrawiam
80 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie