Przejdź do treści
Czytanie

Nadchodzi

we wsi mówią o ciepłych ubraniach że koniec grzybobrania a pod liśćmi jedynie zgnilizna że drzewa nabierają przebarwień i co raz więcej ich przy domach ułożonych w pryzmach porana wilgoć zagina poświatą trzciny tafla niespokojna faluje w zatokach ciągnąc po sobie gęsią skórkę z płochych pajęczyn w koło jeziora co raz więcej śladów zwierzyny dzikie róże oswojone szronem babie, to tylko nie lato a wszystko o co otarł się przeciw-prawdą człowiek mijając kolejne lato życia stał się jesienią i nie przypadkiem w mnogiej osobie tęskni za każdą przeszłą wiosną łącząc kolejną zapałkę z kasztanem jak wspomnienia z tym co dzisiaj go otoczyło
61 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

36 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie