Przejdź do treści
Życie stracha nie jest proste Szarpie nim byle wiatr W polu stoi wciąż samotnie Pośród złotych zboża łan Chciałby pobiec dokąd kolwiek Gdyby tylko cud się stał Ale stado szarych wróbli Trzyma mocno go za kark Więc co rano marzy sobie Że ze słońcem wzejdzie czas Kiedy stopą dotknie ziemi Strzepie z płaszcza ślepy los Że wypełnią się kieszenie Zniknie zimno czarnych dziur A ze stada szarych wróbli Pozostanie sterta piór I tak mija każdy dzionek Raz w nim upał a raz deszcz Strach wytrzeszcza wielkie oczy W strachu wiele stracha jest Znów nie zdążył a tak pragnął Może nocką zdaży się Że te wróble co w nim siedzą Zmienią szarość w orła biel
59 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Gaźnik 8 lat temu
Pięknie Pan piszę
K
kaja-maja 8 lat temu
to jak życie w strachu
gdzie od niego wolę
mieć większe oczy w:)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie