Chciałbym...
Chciałbym ci napisać, jak bardzo tęsknota
Za twym uśmiechem pali moje wnętrze,
Jak coraz to śmielej wzbiera ochota,
By uśmiech ten pocałunkiem przeistoczyć
w tęczę!
Ty nie wiesz, że gdy patrzę prosto w twoje oczy
To serce obmywam w ich przeczystym zdroju
I nie wiesz tez, że po całodziennym znoju
Z lubością swą duszę ich ofiarowuję
mocy...
Patrzysz na me usta i pragniesz wyznania,
Nieświadoma tego, czego nazwać nie umiem,
Lecz popatrz na me serce,- tak pełne kochania
Przymruż powieki i szepnij:
rozumiem...
Za twym uśmiechem pali moje wnętrze,
Jak coraz to śmielej wzbiera ochota,
By uśmiech ten pocałunkiem przeistoczyć
w tęczę!
Ty nie wiesz, że gdy patrzę prosto w twoje oczy
To serce obmywam w ich przeczystym zdroju
I nie wiesz tez, że po całodziennym znoju
Z lubością swą duszę ich ofiarowuję
mocy...
Patrzysz na me usta i pragniesz wyznania,
Nieświadoma tego, czego nazwać nie umiem,
Lecz popatrz na me serce,- tak pełne kochania
Przymruż powieki i szepnij:
rozumiem...
0
0
11 odsłon