Przejdź do treści

Hipodrom

O życiu
Spotykamy się na hipodromie (który nieustannie kojarzy mi się z hipopotamem może dlatego, że innego nie znam, a chyba każdy jest taki sam -jak hipopotamy) -to jest kłamstwo, bo tu gdzie nas rzucił patetycznie nieszczęśliwy los, dzieląc się z nami swoim nieszczęściem chyba trochę okrutnie, nie ma żadnych hipodromów, a jedyne co możemy sobie tu wygrać to pozorna wolność, mój drogi ojcze. Nazwałeś ten przeklęty krąg, w którym żyjemy, hipodromem zanim jeszcze dowiedziałam się co to oznacza (może dlatego kojarzy mi się z hipopotamem -bo przecież wcale nie jest taki jak wszystkie inne. Innych nie widziałam, więc nie mam porównania, zresztą, bardzo mało rzeczy w moim życiu ma jakieś porównanie, bo zazwyczaj wszystko jest tu pierwsze i nowe i ostatnie -w takim miejscu żyjemy, mój drogi ojcze.). Widzę cię tutaj całego, odbitego w kałuży, jak na dagerotypie, choć nie spotykamy się tu już wcale od wielu, wielu lat, bo oboje walczymy, w trzeciej wojnie światowej, którą przewrotnie „szczurzymi bojami” nazywamy, eliminując wytrwale kolejnych partyzantów, zamieniając się stołkami po kolei. Wojna pozycyjna -piszesz do mnie w listach, które nie dochodzą, więc sama muszę sobie wymyślać ich treść. Wiesz, że termin ten jest nietrafiony... Ile masz już lat? Sto? Sto pięć? A nadal walczymy, o nasz pierwszy i ostatni hipodrom. o nasze baśnie z dzieciństwa, o testament, które tu pochowaliśmy -ja swój dziecinny, a ty -prawdziwy. I na nic się zdały rącze rydwany życia, bo tylko już ten hipodrom nam został. Stoję tu teraz, gdzie opowiadałeś mi piękne historie, a najpiękniejsza brzmiała: „Tu będzie mój grób.” I to jest tylko jeden przypadek, gdy bajka zaistniała w życiu, iszcząc się sama w sobie. Składam kwiat na twój grób, mój drogi ojcze.
39 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie