Przejdź do treści

Pomnik trwalszy niż ze spiżu...

Wybuduję sobie pomnik trwalszy niż ze spiżu... oddychaniem, rannym wstawaniem, jedzeniem, z domu wychodzeniem, istnieniem... Mówić będą poeci o moim Życiu Bezcelowym, którego nikt nie pojmie, ale przez wieki będą próbować... Pisać o mnie będą dramaty, szukając dziury w całym i drugiej strony medalu, uczyć będą o mnie zbyt małe dzieciątka, które nieodmiennie widzieć będą najszczerszą prawdę. A profesorowie zapiszą ryzy papieru analizami i interpretacjami, spekulacjami, dociekaniami, pochwałami, krytykami, pożegnaniami, szlochaniami nad marnym losem człowieka niezrozumianego przez współczesnych. Wybuduję sobie pomnik trwalszy niż ze spiżu... na piaskowej podstawie i chwiać się on będzie na granicy absurdu, ale przecież nikomu nigdy nie przychodzi do głowy, by pomniki podważać...
37 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie