Góry moje góry
Od złej wojny mury
Gdy wracam do mych Tatr
To wiem, że prowadzi mnie tam wiatr
Góry moje góry
Nauczyły mnie praw przyrody i przyrodniczej kultury
Gdy wracam do nich marzeniami
I jeszcze nienapisanymi wierszami
To czuje się jak w niebie
W miłości i dobrze potrzebie
W lipach widzę rzeźby i origami
Torujące mi życie przyjaźniami
W wierchach widzę okrucieństwo przyrody
A zwłaszcza strumyków górskich wody
W drzewach dębach widzę moje modlitwy
Niczym zła brzytwy
W harendach i domach zakopiańskich
Widzę dobra i miłość Polski jądro
Góry moje góry
Jana Pawła drugiego
Dobra ojcowskiego
Znak i symbol najcudowniejszy
To tam zmawiał różaniec i pływał kajakami
i odprawiał msze między bukami
Głosił tez kazania i opowiastki
Mądrości dobra i przyjaźni zajawki
Góry moje góry
To także Bacowie Gazdowie i gaździny
Mądrości dziedziny
I to już tyle moich rozważań na temat gór
Chociaż to tylko o nich marny wiór
Od złej wojny mury
Gdy wracam do mych Tatr
To wiem, że prowadzi mnie tam wiatr
Góry moje góry
Nauczyły mnie praw przyrody i przyrodniczej kultury
Gdy wracam do nich marzeniami
I jeszcze nienapisanymi wierszami
To czuje się jak w niebie
W miłości i dobrze potrzebie
W lipach widzę rzeźby i origami
Torujące mi życie przyjaźniami
W wierchach widzę okrucieństwo przyrody
A zwłaszcza strumyków górskich wody
W drzewach dębach widzę moje modlitwy
Niczym zła brzytwy
W harendach i domach zakopiańskich
Widzę dobra i miłość Polski jądro
Góry moje góry
Jana Pawła drugiego
Dobra ojcowskiego
Znak i symbol najcudowniejszy
To tam zmawiał różaniec i pływał kajakami
i odprawiał msze między bukami
Głosił tez kazania i opowiastki
Mądrości dobra i przyjaźni zajawki
Góry moje góry
To także Bacowie Gazdowie i gaździny
Mądrości dziedziny
I to już tyle moich rozważań na temat gór
Chociaż to tylko o nich marny wiór
0
0
5 odsłon