Skąpana w oleandrach wyciągasz rękę
nieodgadnioną tą chwilą
Popiół z rzęs strzepujesz
między białe róże bezwonne i nagie
całujesz
Błądzę
Z bezwstydnej pieszczoty drżę i odpływam
patrzysz coraz śmielej
ogrzewasz oddechem
okryta już bielą.
nieodgadnioną tą chwilą
Popiół z rzęs strzepujesz
między białe róże bezwonne i nagie
całujesz
Błądzę
Z bezwstydnej pieszczoty drżę i odpływam
patrzysz coraz śmielej
ogrzewasz oddechem
okryta już bielą.
2
2
1 odsłon