Przejdź do treści
Czytanie

Bieszczadzkie anioły

Tęsknota
tylko tam śpiewają bieszczadzkie wiatry wzlatują w lasy ciemne bezkresne w potoki wpadają lecą po stromych urwiskach a ja słuchałam.. w kapliczkach zadumane uśmiechnięte anioły o świcie unoszą się nad łąkami słoneczno-barwnych prześlicznych kobierców utkanych wiosną latem i jesienią i rzeki niebiesko-zielone wiją się strugą poruszane wichurą brzegi skał popielato-srebrzyste rysują jak dłutem i stoją figury groty tajemne jaskinie a pasma gór jak barwna wstęga płynie niebo łączy linią ich brzegi i Iris wzejdzie po burzy anioły ukryte ciche i śpiące strzegą ludzi od nieszczęść ich pieśń usłyszą nieliczni a ja gdy tam wrócę...
121 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

87 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie