Przejdź do treści

Pustka

I gdzie jest sens?
Sens w jakimś normalnym spojrzeniu, całkiem miłym uśmiechu czy leniwie wypowiedzianym słowie?
Gdzie sens tej naszej całej bytności, w której i tak jesteśmy skazani na przegraną?
Już życie nie klęka przede mną, nie daje mi swoich słodyczy i beztroski
Życie jest już twarde, zimne i nieczułe
A myślałam , że da mi wszystko co najlepsze
A jednak nie dało mi nic, wsyztsko zabrało: uśmiech , gest i słowo otuchy
A teraz leżę na dnie i czekam Twoje jedno spojrzenie
Mimo krzyku i płaczu nikt nie przychodzi
Jakoś spokoj wyjątkowo nie zmierza do mnie
I pytam się znowu: Gdzie jest sens?
MOje pytanie rzucone w przestrzeń odbiło się echem, jakby drwiło ze mnie
Sensu nie ma..
Jestem tylko ja, a we mnie pustka tak niezmierzona, że nie można by było jej zbadać
Możecie być zadowoleni! Leże na dnie.
Z płaczem i histerią próbuje się podnieść, ale.. nie umiem
22 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie