Kain

Błysk stali jak blask księżyca.

Jego jęk ciszę rozrywa.

Krew z jego piersi, ziemię pozłaca.

To jest zdrada.

Mego brata ciało bezwładnie opada.

Krew sączy się po ziemi, strumykiem jak żmija.

To była chwila.
0 0
4 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie