Przejdź do treści

Kronika umarłych

Znów umieram w Twych
ramionach drżących
mokrym liściem pachnących.

Przechylam butelke wina, której
razem nie zdążlismy wysuszyć.
Nie śmiem twej rozpaczy ogłuszyć.

Po cichu wkładam szate i sandły.
Tej kultury Śmierć wymaga.
Związane włosy i wymuszona powaga.

Nie moge uwierzyć w ostatnie spojrzenie.
Jeszcze słysze jak szlochasz.
Jak pięknie, Ty ciągle mnie kochasz.

Łez nie wycieram, kurwa ja przecież umieram!
Wsuwam wiosła w zmęczone dłonie.
Mam nadzieje, że ta łódź szybko utonie.

Ja razem z nią...

Szum myśli.
Nie ma tu płaczu.
Tylko spokój i sen
jak latem na dachu.
Dopokąd znów nie
osuniesz sie w życie.
41 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie