Przejdź do treści

Namaszczony

Melancholia, refleksja...
Szry świat.
Czarny świat.
Mrok i trupy.
Trupy rozszarpane uczuciem,
które było za silne dla wątłych
ciał, plugawych ciał, śmiertelnych,
tak żałosnie przemijających.
żyjesz, ty skazany na zbawienia.
Mogłeś umrzeć jak wszyscy,
ty jednak wolałeś cierpieć.
Skazany na miłość, któtrej
nie rozumiesz.
Wygrałeś gnoju, synu Boga.
50 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie