Przejdź do treści

SMUTNY ANIOŁ

O śmierci
Poraz setny podniosłam Zapłakaną twarz na trumnę. Spojrzałam na tablice, W nadziei, że to coś zmieni. Przywróci Ci życie. Tym razem nie byłeś tam sam. Zobaczyłam otwierające się sklepienie kościoła i z Niebios tuż obok Ciebie Spadł anioł. Rozejrzał się dokoła I gdy zrozumiał co się stało Zaczął płakać jeszcze żałośniej Niż ja sama. Wiedział, że zawiódł. W jego płaczu czuć było żal I smutek rozumiał, że Nie dotrzymał słowa, Spóźnił się, opuścił posterunek. Jego załamanie sięgnęło zenitu. W przypływie przygnębienia zaczął najpierw powoli, potem z coraz Większą złością wyrywać sobie pióra ze skrzydeł. Zrozumiał - nic nie da się zrobić. Zanosząc się coraz Głośniejszym płaczem, Zrozumiał to. Zawiódł, przegrał bo Ojciec go wezwał.
41 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 15 lat temu
o Jezu
doktorek 15 lat temu
Zastanów się jeszcze raz nad podziałem na wersy i interpunkcją, bo wychodzą kwiatki typu: smutek rozumiał, że nie dotrzymał słowa.
JKZ007 15 lat temu
Oj początki są trudne. Muszę to powiedzieć, choć wydaje się ,że opisujesz osobiste wrażenia.Dlatego na tym zakończę.Miłego dnia:)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie