Przejdź do treści
Czytanie

Nie zapominaj że żyjesz, albo rób co ci każę.

Komu zadajesz te durne pytania?
Nie widzisz przecież - te oczy to guziki szklane
Są jak kukły puste - lalki drewniane
Kto inny ciągnie za sznurki - robią, co im każe
A polecenia są równie głupie jak wyraz ich twarzy
Namalowany pędzlem wstydu i upokorzenia
Kiedy są zmuszeni do ohydnych rzeczy robienia
Wbrew własnej płytkiej woli i inicjatywy
Ktoś powiedział, że życie jest wiecznym teatrem
To coś znacznie więcej - to cały cyrk
Ze zwierzętami w klatkach i tańczącymi lwami
Z klaunami w przydużych butach rzucającymi ciastami
Z niedźwiedziami w babskie kiecki ubranymi
I z karłami na malutkich rowerach jeżdżącymi
Dookoła słychać tylko śmiech kukieł pustych
Które śmieją się, bo śmiać im się kazano
A między szerokimi gębami i szparami w zębach
Między ironią i żalem przepełnionego sarkazmem
Dostrzec można prawdziwe łzy wstydu
Które niewidocznie spływają po drewnianych twarzach
Wyciskane z wciąż serc żywych - bijących
Które nigdy nie zostały sznurkami spętane.
38 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie