Ostatni
***
Strącę wszystkie anioły z Nieba
Obcinając wszystkim skrzydła
A gdy pozostanie już tylko Ten
Ten - tam na górze
Wyciągnę ku Niemu swą włócznię
I powiem:
- Jam jest Syn Jedynego i Prawdziwego Boga
Jam ostatni ze starożytnych bogów
Jam ostatni z Upadłych Aniołów
Ostatni z Twych wrogów
- Zgładź mnie - tu i teraz
Inaczej ma włócznia dosięgnie Twego serca
I strącę Cię, jako ostatniego
Ostatniego Nieśmiertelnego
Nawet w obliczu swej śmierci milczącego
- Zgładź mnie - tu i teraz
Spal mnie na stosie przekonań i czynów mych
Zgładź mnie na oczach wiernych swych
- Nie dokonasz tego
Milcząc nie uczynisz mi nic złego
Twój Syn, wisi wysoko tam na krzyżu
I żałuje tego czynu
Że zginął za ludzkie grzechy
Że zginął za plugawe czyny
Twoich wiernych
W twarz Ci się śmiejących
Którzy ślepo wierzą w zbawienie
Którzy ślepo wierzą w Twe ponowne objawienie
Stoję tu i teraz, przed Twym obliczem
Nie widać strachu w oczach Twych
Ty nagi, bez aniołów swych
Ja z tarczą i włócznią w rękach mych
Mimo to, Ty nic nie robisz
I łaskawie się na mnie patrzysz
Jak nie na wroga swego
Lecz na Twego wiernego
- Zbawienia szukającego
- Tarcza mi ciąży
Ma włócznia
Na piersiach aniołów stępiona
Boską krwią splamiona
Walczyć nie mogę z Tobą
Gdyż nie można walczyć z nieistniejącą osobą
Bogiem się nazywającą
***
- I gdy walkę swą zakończyłem
Kiedy swą broń już złożyłem
Wtem jeden z Twych Archaniołów
Przebił mnie mieczem swym
Rozdzierając me serce nim
Nie ogarną mnie ból, ani strach
Lecz nienawiść ukryta w mych rękach
Która anioła rozszarpały
I miecz z mego serca wyrwały
Mimo to, Ty nadal jedynie patrzysz
Patrząc na mnie - milczysz
Milcząc nic nie wskórasz
Milcząc mnie nie pokonasz
Bez wahania po mą włócznię sięgam
Wtedy Ty, strącasz mnie do Piekieł Bram
Tam, gdzie demony mają raj
Tam, gdzie lądują wszyscy ci
Którzy nie są Tobie wierni
I płoną w ogniu swej męki
- Jam ostatni z Upadłych Aniołów
Odradzający się z popiołów
Nadal walczę
I walczyć nie przestanę dopóty
Dopóki Twej śmierci nie zastanę
Żaden demon mnie nie zrani
Własną krwią ziemię splami
Bo ja, walczę nie dla siebie i ludzkości
Nie dla dumy i męskości
Lecz dla Prawdy
Prawdy zapomnianej
Przez Twych wiernych pogrzebanej
Przez wieki ukrywanej
Prawdy, której sam się obawiasz
Którą sam głęboko skrywasz
W tajemnicy przed światem
- Lecz jam przybył tu
Aby tą Prawdę pokazać światu
I nawet pierwszy, którego strąciłeś do Otchłani Bram
Pierwszy, który upadł
Nie jest wstanie mnie powstrzymać
Nie jest wstanie mnie pokonać
Jam silniejszy od demonów wszystkich
Demonów słabych i nieczystych
Gdyż jam ostatni i prawdziwy
Ostatni jeszcze żywy
Me skrzydła nie piórami są pokryte
Lecz Ideą są okryte
Które pozwalają wzbić się wysoko mi
Wyżej od aniołów Twych
Wyżej od czynów mych
- Jam ostatni z Upadłych Aniołów
Dzierżący broń starożytnych Bogów
Ze świata wielbiącego Bohaterów
- TY
- Ty zniszczyłeś wszystko, co najpiękniejsze
Przelałeś krew swym mieczem
Niszcząc i paląc ludzi
Którzy się Tobie przeciwstawili
Którzy walczyć się odważyli
Pozbawiając ich wiary, dumy i odwagi
Pozbawiając ich nadziei
- Kiedyś człowiek wiedział, w co wierzy
Dziś zadaje tylko pytania
Pytania, na które nikt nie odpowiada
Jestem ostatni, który walczy
Jestem! - I to mi wystarczy
Gdyż wiem, w co wierzę i za co walczę
I nie powstrzyma mnie żaden Archanioł
A nawet cały chór anieli
Gdyż jam jest Anioł - Upadły i Wyklęty
Przez wszystkich chrześcijan przeklęty
- Zadam waszemu Bogu ostateczny cios
Którego nie przewidział nawet los
I żadne księgi święte i słowa boże
Nie mogą przewidzieć aktu tego
- Nikt nie może
Zgładzę Go na oczach wszystkich
Aniołów, demonów, ludzi i innych
- Pędzę na Niego ze wściekłością
Przebiję Go mą włócznią
Rozleję Jego krew
Usłyszę Jego jęk
Udowodnię całemu światu, że ich Bóg
Może krwawić jak jego lud
- Nastał ten czas! Nastał ten dzień
Kiedy mogę dosięgnąć włócznią Cię
Kiedy mogę przebić serce Twe
Aby udowodnić mą chwałę i potęgę
Aby zapisać się na kartach historii
Jako ten, który dokonał niemożliwego
Mordując Nieśmiertelnego
Zgładzając Tego Najważniejszego
Bogiem się nazywającego
Lecz Ty w obliczu śmierci - znikasz
A wraz z Tobą ludzie, anioły i demony - znikają
A ja?... - Czuje się samotny
Cała ma waleczność
Cała ma Idea - znikły
Tak szybko jak się pojawiły
Ma włócznia i tarcza
Splamione krwią, bezmyślnie rozlaną
- Poległem
- Czyżbym popełnił błąd
Kiedy popełniłem błąd
Gdzie popełniłem go
***
- W ogniu walki
Opętany furią chaosu i zniszczenia
Walki dla wyższych celów
We krwi Żądzą Czynów
Dla dobra ludzkości
Chcąc zniszczyć Tego
W którego wszyscy wierzą
Zniszczyłem jedynie wszystko, co kochałem
Wszystko, w co wierzyłem
Zniszczyłem siebie samego
Oraz pociągnąłem innych za sobą
Chcąc jedynie dokonać czegoś wielkiego
Czegoś znaczącego
Przysłużyć się historii
Zapamiętanym pozostać
Jako jeden z nielicznych
Którzy walczyć się odważyli
I którzy polegli
Na polu swej chwały i potęgi
***
- Kim ja jestem, że samego Boga do walki wyzwałem
NO, KIM
- Nikim... - i dlatego przegrałem.
Strącę wszystkie anioły z Nieba
Obcinając wszystkim skrzydła
A gdy pozostanie już tylko Ten
Ten - tam na górze
Wyciągnę ku Niemu swą włócznię
I powiem:
- Jam jest Syn Jedynego i Prawdziwego Boga
Jam ostatni ze starożytnych bogów
Jam ostatni z Upadłych Aniołów
Ostatni z Twych wrogów
- Zgładź mnie - tu i teraz
Inaczej ma włócznia dosięgnie Twego serca
I strącę Cię, jako ostatniego
Ostatniego Nieśmiertelnego
Nawet w obliczu swej śmierci milczącego
- Zgładź mnie - tu i teraz
Spal mnie na stosie przekonań i czynów mych
Zgładź mnie na oczach wiernych swych
- Nie dokonasz tego
Milcząc nie uczynisz mi nic złego
Twój Syn, wisi wysoko tam na krzyżu
I żałuje tego czynu
Że zginął za ludzkie grzechy
Że zginął za plugawe czyny
Twoich wiernych
W twarz Ci się śmiejących
Którzy ślepo wierzą w zbawienie
Którzy ślepo wierzą w Twe ponowne objawienie
Stoję tu i teraz, przed Twym obliczem
Nie widać strachu w oczach Twych
Ty nagi, bez aniołów swych
Ja z tarczą i włócznią w rękach mych
Mimo to, Ty nic nie robisz
I łaskawie się na mnie patrzysz
Jak nie na wroga swego
Lecz na Twego wiernego
- Zbawienia szukającego
- Tarcza mi ciąży
Ma włócznia
Na piersiach aniołów stępiona
Boską krwią splamiona
Walczyć nie mogę z Tobą
Gdyż nie można walczyć z nieistniejącą osobą
Bogiem się nazywającą
***
- I gdy walkę swą zakończyłem
Kiedy swą broń już złożyłem
Wtem jeden z Twych Archaniołów
Przebił mnie mieczem swym
Rozdzierając me serce nim
Nie ogarną mnie ból, ani strach
Lecz nienawiść ukryta w mych rękach
Która anioła rozszarpały
I miecz z mego serca wyrwały
Mimo to, Ty nadal jedynie patrzysz
Patrząc na mnie - milczysz
Milcząc nic nie wskórasz
Milcząc mnie nie pokonasz
Bez wahania po mą włócznię sięgam
Wtedy Ty, strącasz mnie do Piekieł Bram
Tam, gdzie demony mają raj
Tam, gdzie lądują wszyscy ci
Którzy nie są Tobie wierni
I płoną w ogniu swej męki
- Jam ostatni z Upadłych Aniołów
Odradzający się z popiołów
Nadal walczę
I walczyć nie przestanę dopóty
Dopóki Twej śmierci nie zastanę
Żaden demon mnie nie zrani
Własną krwią ziemię splami
Bo ja, walczę nie dla siebie i ludzkości
Nie dla dumy i męskości
Lecz dla Prawdy
Prawdy zapomnianej
Przez Twych wiernych pogrzebanej
Przez wieki ukrywanej
Prawdy, której sam się obawiasz
Którą sam głęboko skrywasz
W tajemnicy przed światem
- Lecz jam przybył tu
Aby tą Prawdę pokazać światu
I nawet pierwszy, którego strąciłeś do Otchłani Bram
Pierwszy, który upadł
Nie jest wstanie mnie powstrzymać
Nie jest wstanie mnie pokonać
Jam silniejszy od demonów wszystkich
Demonów słabych i nieczystych
Gdyż jam ostatni i prawdziwy
Ostatni jeszcze żywy
Me skrzydła nie piórami są pokryte
Lecz Ideą są okryte
Które pozwalają wzbić się wysoko mi
Wyżej od aniołów Twych
Wyżej od czynów mych
- Jam ostatni z Upadłych Aniołów
Dzierżący broń starożytnych Bogów
Ze świata wielbiącego Bohaterów
- TY
- Ty zniszczyłeś wszystko, co najpiękniejsze
Przelałeś krew swym mieczem
Niszcząc i paląc ludzi
Którzy się Tobie przeciwstawili
Którzy walczyć się odważyli
Pozbawiając ich wiary, dumy i odwagi
Pozbawiając ich nadziei
- Kiedyś człowiek wiedział, w co wierzy
Dziś zadaje tylko pytania
Pytania, na które nikt nie odpowiada
Jestem ostatni, który walczy
Jestem! - I to mi wystarczy
Gdyż wiem, w co wierzę i za co walczę
I nie powstrzyma mnie żaden Archanioł
A nawet cały chór anieli
Gdyż jam jest Anioł - Upadły i Wyklęty
Przez wszystkich chrześcijan przeklęty
- Zadam waszemu Bogu ostateczny cios
Którego nie przewidział nawet los
I żadne księgi święte i słowa boże
Nie mogą przewidzieć aktu tego
- Nikt nie może
Zgładzę Go na oczach wszystkich
Aniołów, demonów, ludzi i innych
- Pędzę na Niego ze wściekłością
Przebiję Go mą włócznią
Rozleję Jego krew
Usłyszę Jego jęk
Udowodnię całemu światu, że ich Bóg
Może krwawić jak jego lud
- Nastał ten czas! Nastał ten dzień
Kiedy mogę dosięgnąć włócznią Cię
Kiedy mogę przebić serce Twe
Aby udowodnić mą chwałę i potęgę
Aby zapisać się na kartach historii
Jako ten, który dokonał niemożliwego
Mordując Nieśmiertelnego
Zgładzając Tego Najważniejszego
Bogiem się nazywającego
Lecz Ty w obliczu śmierci - znikasz
A wraz z Tobą ludzie, anioły i demony - znikają
A ja?... - Czuje się samotny
Cała ma waleczność
Cała ma Idea - znikły
Tak szybko jak się pojawiły
Ma włócznia i tarcza
Splamione krwią, bezmyślnie rozlaną
- Poległem
- Czyżbym popełnił błąd
Kiedy popełniłem błąd
Gdzie popełniłem go
***
- W ogniu walki
Opętany furią chaosu i zniszczenia
Walki dla wyższych celów
We krwi Żądzą Czynów
Dla dobra ludzkości
Chcąc zniszczyć Tego
W którego wszyscy wierzą
Zniszczyłem jedynie wszystko, co kochałem
Wszystko, w co wierzyłem
Zniszczyłem siebie samego
Oraz pociągnąłem innych za sobą
Chcąc jedynie dokonać czegoś wielkiego
Czegoś znaczącego
Przysłużyć się historii
Zapamiętanym pozostać
Jako jeden z nielicznych
Którzy walczyć się odważyli
I którzy polegli
Na polu swej chwały i potęgi
***
- Kim ja jestem, że samego Boga do walki wyzwałem
NO, KIM
- Nikim... - i dlatego przegrałem.
0
0
6 odsłon