Pukanie do drzwi
W starych księgach zagubiony
Przyglądając się kropli wosku
Odbiciu swemu w pustym talerzu
W cieniu widząc łajdaka
W kącie martwego psa
W pokoju pustym echo żywe
Karmi duszę w samotności
Umysł trawi beznamiętnie
Serce bić, oczy widzieć
Skóra czuć przestaje
Śmierć puka do mych drzwi
- Chyba jej otworzę
Chyba jej otworzę.
Przyglądając się kropli wosku
Odbiciu swemu w pustym talerzu
W cieniu widząc łajdaka
W kącie martwego psa
W pokoju pustym echo żywe
Karmi duszę w samotności
Umysł trawi beznamiętnie
Serce bić, oczy widzieć
Skóra czuć przestaje
Śmierć puka do mych drzwi
- Chyba jej otworzę
Chyba jej otworzę.
0
0
6 odsłon