Przejdź do treści

dziś umiera

Egzystencjalne
Tak! To szlak najdłuższy o zgrozo Myślę jak naprawić zegar zdarzeń Wszak rzek nie cofnie się myślą Ich prądów tytan nie zmieni Patrząc w dal odległych tak snów Marzeń uciekających dźwięków Słyszę dzwonek drżący Męcząc się z sumieniem świata Obdzierając czyn zła Namową węża opieram się na dziś. Bo dziś jak powiew ciepła Inna jest z dróg ta ku przepaści życia Gdyby w największą z prawd chciała zajrzeć W dusze zbrukaną szarością, zbladła by z żałości Gdyż każdy krok wina jak ciężki grzech Biję się za zło, za ból i istnienie Po trzykroć- moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Są to czeluści życia, które przeprasza za żywych utrapienie Wiara w lepsze jutro jedyna pociecha.
51 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Zuzia 16 lat temu
Wiersz jest piękny. Trzeba się naprawdę wysilić aby napisać coś tak wspaniałego. Do końca go nie rozumiem ale to nie Twoja wina(ja mam dopiero 13 lat i trudno mi zrozumieć niektóre trudne wiersze)

Bardzo mi się podoba;P

Pozdrawiam

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie