Pierwsze 10 km od lat
Przebiłem się przez warstwę światła
krok po kroku wsiąkałem w nią
każdy kilometr był jak feniks
wariacki znak na tarczy nieba
odkryłem na nowo coś
co wskroś budziło lęki
nie jestem ze szkła jak gdybałem
nie rozsypałem się pomimo męki.
krok po kroku wsiąkałem w nią
każdy kilometr był jak feniks
wariacki znak na tarczy nieba
odkryłem na nowo coś
co wskroś budziło lęki
nie jestem ze szkła jak gdybałem
nie rozsypałem się pomimo męki.
11
9
1 odsłon