Muzyka

Widziałem muzykę
Jak wychodzi z szafy
Rozrzucała moje ubrania
Które niechlujnie poukładałem na fotelu
Dzień wcześniej

Widziałem muzykę
Targała mnie za włosy
Szarpała moje myśli
Kazała wstać i zbierać ten smród

Widziałem muzykę
Jak spragniona lwica
Rzuciła się na mnie
Poczuła zapach krwi

W szamotaninie czułem z każdą sekundą
Jak umieram, poddany jej atakom
Umieram
Chcę coś palcem wydrapać na ścianie
Jakiś sens, niech coś zostanie
Ten grunt jest nie do przebicia
Połamanym paznokciem

I znów widzę tunel
Choć jeszcze przezroczysty
Nie ma światła na jego końcu
Nie ma, Nadzieja już dawno się stąd pozbierała
Nie chce widzieć moich obleśnych zwłok
Pośród sterty innych

Już widzę jak ksiądz
Zamiast rzucić mi na trumnę ziemi grudę
Będzie pluł zniesmaczony
Moim splugawieniem

To koniec,
Muszę się napić…
Detoks znów innym razem…
8 3
1 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
no ja muzyki nie widziałam jedynie słyszałam
jakaś szatanistyczna jest że aż ciarki przechodzą
przez nią ma się złe noce i czarne dni
picie nawet nie pomoże a po nim Detoksw:)
Isia1718 13 lat temu
Użyłam tej myśli przewodniej, ponieważ to stwierdzenie oddaje w pełni to, co chciałam przekazać. Muzyki nie można zobaczyć. Idealnie oddanie stanu człowieka będącego w tak silnym uzależnieniu. Przechodzi rzeczy, które ciężko ubrać w słowa, doznaje swego rodzaju halucynacji, które ciężko porównać do czegokolwiek rzeczywistego, czy nawet nadprzyrodzonego. Ja nigdy nie piłam nałogowo, za młodzieńczych lat się kosztowało po cichu przed rodzicami :)
Isia1718 13 lat temu
To nie model stanu uzależnienia, ale stanu delirium alkoholowego, no ale nie piszę po to, żeby kogoś przekonać do swoich racji, ale aby je jedynie przedstawić:) Dziękuję Fobja za szczery komentarz, przynajmniej na przyszłość będę wiedzieć, że tym wierszem raczej nie trzeba się chwalić...
49 online · merlin39
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie