Przejdź do treści

Byłam szmatą

O wierze
przyzwyczaiłam się do niepowodzeń zamiast iść pod prąd nerwy stały się niczym struny w gitarze zależy jak na nich zagrać stos powycieranych błazeństwem myśli podpaliłam niedowładem uczuć obcięłam ręce u ramion bym czasami znowu się nie sparzyła wyciągając je do nieodpowiedniego człowieka wykręciłeś szmatę z wszelkiego brudu może by ją jeszcze wyprasować, skoro już zacząłeś gdzie bym dzisiaj była gdyby nie Ty...
61 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Wiersz jest ciekawy, choć tytuł zbyt prowokujący jak na mój gust. Zrezygnowałabym z kategorii ,, religijne i z ostatniej strofy. Rozumiem,że chodzi w niej o Boga, ale myślę,że to niepotrzebnie zawęża odczytanie wiersza. Zbyt duża jest dysproporcja stylistyczna między wierszem- modlitwą, do którego zmierza ostatnia strofa a całością stylistyki, w której poprowadzony jest wiersz. Bez ostatniej strofy ( szczególnie bez wielkiej litery w zaimku ,, ty wiersz nabiera szerszej perspektywy. Przemyśl to, proszę, bo wiersz wart uwagi. Tytuł dałabym ,, byłam nikim, i tak masz później o wykręcaniu szmaty...

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie